poniedziałek, 1 sierpnia 2011

31 {Po-urlopowo}

Naurlopowaliśmy się ile wlezie :) Za nami słoneczne wybrzeże tureckie i... deszczowe wybrzeże polskie. Cudownie jest być 24/7 z rodzinką, np. z najmłodszym synkiem, u którego widzę codziennie jak rośnie, jak się zmienia. Mówi coraz to nowe słowa, uczy się nowych rzeczy... To jest niesamowite jak te dzieci szybko rosną. I jak na naszych oczach się zmieniają. I jak w codziennym wirze czasami niektóre drobiazgi mogą nam umknąć...

Ale nie myślcie, że ciężko mi po tych urlopach wracać do pracy :) W życiu najważniejsza jest równowaga. Dla mnie ona oznacza i dom, i pracę. Kiedy jestem w domu skupiam się na byciu mamą i żoną, w pracy jestem cała dla Was :)