czwartek, 31 maja 2012

56 {Gadająco}

Chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć coś innego. Coś ważnego.
Zdjęcia to momenty z naszego życia. Wyjęte pęsetą migawki, odłożone na bok. Czasem do szuflady, czasem do albumu lub na półeczkę w ramce.
Fajnie jeśli są to piękne portrety, ładne obrazki. Ale czy to wystarczy? Czy za 30 lat pokazując wnukom zdjęcia ich rodziców, opowiem portretami historię? Czy uda się pokazać im jak się żyło, co nas trzymało razem, jakie mieliśmy charaktery? Chyba nie... Portret jest cudowną dziedziną fotografii, ale to tylko jeden z jej elementów.

Chciałam dzisiaj pokazać Wam zdjęcie, które lubię. Lubię, bo można do niego dopisać dziesiątki historii. Bo widać na nim charakterek mojej córy (a jakże!). Widać dziecięcą ciekawość, oraz rolę taty, który czuwa, by nie pójść, tam gdzie być może wcale nie jest dobrze iść... Jak myślicie, kto wygrał? Zostali, czy poszli?


Zachęcam Was gorąco do podglądania życia, do zatrzymywania go tak aby zdjęcia do nas "gadały".