czwartek, 14 lipca 2011

26 {Przemyślenia}

Leżąc ostatnio w łóżku, zaczęłam sobie myśleć o pewnej sprawie. Dramatu nie ma, ale jest pewna kwestia, która mnie zastanawia...

Dosyć często się zdarza, że mniej lub bardziej znajomym, lub całkowicie nieznajomym udostępniam swoje zdjęcia. Bo przy okazji uda mi się zrobić np. ich dzieciom, kiedy fotografuję swoje. Bo lubię to robić, lubię dzielić się swoimi zdjęciami. Proszę ich w zamian o jedno. Dostają dwie wersje pliku - o wysokiej rozdzielczości do odbitek, oraz pomniejszony, z logo na www. Proszę tylko o to, by nie umieszczali w internecie zdjęć bez logo.

I zgadnijcie co się dzieje?

Nie wiem dlaczego tak jest. Nie rozumiem też dlaczego moi klienci to rozumieją i umieszczają w sieci zdjęcia z podpisem. Nie mają z tym problemu, w przeciwieństwie do osób, które dostają ode mnie zdjęcia bezpłatnie. Może dlatego, że płacą za te zdjęcia i doceniają trud włożony w sesję i obróbkę? Ale czy fakt, że daję coś bez wynagrodzenia umniejsza wartość mojej pracy? Czy te godziny spędzone przed komputerem wyglądają inaczej?

Może to ja jestem dziwna. Może wymagam zbyt wiele... Ale czy nie można zrobić tego w ramach zwykłego "dziękuję"?

I jeśli to Ciebie dotyczy mój drogi znajomy/nieznajomy to wybacz, że robię to tak nie-wprost. Ale nie umiem prosić. A chciałabym ci powiedzieć: doceń proszę moją pracę.