Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metadane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metadane. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 czerwca 2012

58 {Wysoce czule}

Wiele pytań dotyczy tego, jak się sprawuje mój sprzęt na wyższych czułościach. Przyznam, że osobiście szumów nie lubię, chyba że są zamierzonym elementem artystycznego wyrazu. Najczęściej jednak pojawiają się jako efekt uboczny... I takim szumom mówię stanowcze NIE!

Oczywiście to jakie mamy szumy w dużej mierze zależy od sprzętu jaki mamy. Moje d700 sprawuje się na tym polu więcej niż przyzwoicie. Ale co zrobić aby "wyciągnąć" ze swojego sprzętu maksimum jego możliwości?

d700 + 24-70/2.8, f.2.8, 1/125s, ISO 4000


1. Zadbaj o porządne naświetlenie klatki
Lepiej jest delikatnie prześwietlić niż niedoświetlić. Szumy głównie powstają w ciemnych partiach, a wyłażą kiedy rozjaśniamy zdjęcie w obróbce.

2. Nie oceniaj szumów na podstawie podglądu na monitorze.
Zazwyczaj zdjęcie prezentuje się o niebo lepiej po wywołaniu/wydrukowaniu. To co widzieliśmy na monitorze, częściowo znika ;)

Więcej zdjęć z wesela z którego pochodzi przykład można zobaczyć TUTAJ.

środa, 20 lipca 2011

28 {Z pamiętnika rawa}

Witam Was serdecznie. Pracowity czas nastał i tak mnie naszło by pokazać Wam na czym właściwie moja praca - oprócz robienia zdjęć - polega.

Samo naciśnięcie migawki to ułamek sekundy. Dokładnie może być to np. 1/1250 sekundy, albo 1/60 sekundy :) Jednak praca nad zdjęciem zaczyna się dużo wcześniej i dużo później się kończy. Na początku to przygotowanie do sesji. Zebranie informacji o potrzebach klienta, jego oczekiwaniach. Znalezienie odpowiedniego miejsca, gadżetów. Przygotowanie sprzętu, naładowanie wszystkich baterii, akumulatorów, spakowanie kabelków, czytników i kart ;)

A potem otwiera się przesłona i... staje się światłość. Dopiero po sesji jednak zaczyna się najbardziej pracochłonna część pracy. Selekcja i obróbka, czyli godziny spędzone nad komputerem...



Jestem. Powstałem w 1/500 sekundy. Tyle ile trzepot skrzydła motyla. Ale pożyję długo, długo zanim pamięć o motylu zetrze się na proch. Ale nie, co się dzieje. Moi bracia znikają z dysku, jak za magicznym dotknięciem "delete"! Tylko nieliczni dostępują zaszczytu, a nad rozszerzeniem migają im gwiazdki...Uf... Dostałem dwie gwiazdki co oznacza, że moje życie teraz rozpoczyna się naprawdę! Może nie wyglądam na razie olśniewająco, ale kto was od razu po narodzeniu wyjawił wszystkie swoje talenty? Dajcie mi trochę czasu a pokażę Wam, że skrywam w sobie dużo więcej niż te pospolite Jotpegi. O już w dostałem kilka nowych ciuszków: trochę kolorów, trochę cieplejszą tonację, odrobinę jasności i kontrastu. A wszystko to by wmieszać się w tłum jako Jotpeg. Ale nigdy nie zapomnę o swym szlachetnym pochodzeniu!


Witajcie. Mam na imię Raw! Mogę Wam dużo opowiedzieć o tym małym szkrabie! Ma na imię Stasiu. To mnie przypadł zaszczyt zatrzymania 1/500 sekundy z jego życia! Tylko rety! Jak on wygląda! Cały umorusany, gile w nosie! Tragedia! Przecież nie można tak pokazać go światu! Na szczęście na pomoc przychodzi cała armia pędzelków, łatek i stempelków z Photoshopa. Odpicujemy zaraz tego małego jak się patrzy :)




Kiedy już wygląda po ludzku, czas dopieścić całość, dodać mu błysk w oku, oraz ubrać mnie w ostateczne, wyjściowe barwy. Ależ dzisiaj brak mi zdecydowania. Kolor, b&w, więcej ciepłej tinty? 




No dobrze! Jestem!



PS. Nie róbcie tego w domu. Przed sesją proszę myjcie dzieci :)

środa, 25 maja 2011

2 {Komunijnie}

 Siedzę właśnie w pracy nad obróbką sesji komunijnych. Fotografowanie w Kościołach do najprostszych nie należy. Powinno unikać się błyskania lampą na wprost, bo powoduje to brzydkie cienie. Można korzystać z wysokich ISO (jeśli nasz aparat zachowuje się przyzwoicie) lub z błysku odbitego od ścian/sufitów (jeśli mamy lampę). A jeśli nie? No cóż, można mieć nadzieję, na wyjątkowo jasny kościół ;)


Dla ciekawskich: d700 + 70-200/2.8, ISO 1250, 1/250s, światło zastane.

wtorek, 24 maja 2011

1 {Na początek}

Dzień pierwszy projektu i od razu duże emocje. Byłam dzisiaj z wizytą u znajomych i ich malusieńkiego synka. Ma zaledwie 5 dni :) Taki okruszek kochany, że ach i och... Odwiedzę go na pewno jeszcze nie raz (następnym razem jak będzie lepsze światełko może?)


Dla ciekawskich:

d700 + 50mm/1.8 - ISO 1600, 1/160s.